Archiwum Listopad, 2010

What you waiting for?

28 listopada 2010

Nie odezwał się. A przecież przez ostatnie trzy dni się odzywał. Panika! Zastanawiam się, czy zrobiłam coś nie tak, że nie chce ze mną gadać. Powraca to wszystko, co maltretowało mnie przez ostatnie lata. Myślałam, że już przeszło, że odeszło w niepamięć i nigdy nie ośmieli się wrócić. A jednak, przeliczyłam się. Chcę z kimś […]

Znowu się zaczyna..

27 listopada 2010

A może w związku z tym nigdy nie skończyło? Znów czekam aż się odzewie. Kiedy usłyszę dzwonek telefonu, albo kopertę w pasku zadań, mam nadzieję, że to on. Wzbiera we mnie euforia, kiedy widzę na wyświetlaczu, lub w okienku gg jego imię. A jeśli widzę, że to ktoś inny, jakby opuszczało mnie wszystko co pozytywne. […]

Coraz bliżej święta…

26 listopada 2010

Żywię się jak chlebem faktem, że za 28 dni nadejdą święta. Nie daję rady z nauką, jestem chora, nie chce mi się. Cóż.. muszę się wziąć, w końcu jeśli ja nie dam rady, to kto da?


  • RSS