Archiwum Grudzień, 2010

I po magii świąt.

30 grudnia 2010

Właściwie, jak ja mogłam myśleć, że rzeczywiście jej na mnie zależy? Brakuje mi kogoś, z kim mogłabym pogadać. Jeszcze do niedawna myślałam, że mam przyjaciół, ale wszyscy po kolei dali mi odczuć jak bardzo się myliłam.

Poczuj magię tych świąt!

25 grudnia 2010

Święta to rzeczywiście magiczny czas. Wydarzyła się rzecz, której pragnęłam od kilku miesięcy. Kocham Cię, Boże!

Red hair!

21 grudnia 2010

I co z tego, że miałam dać włosom odpocząć? Nie umiem żyć bez ich farbowania. Mój rekord to 3 miesiące bez koloryzacji. Dopóki są i nie dają oznak skrajnego wyniszczenia, będę je farbować. W czwartek idę do fryzjera i wracam do moich ukochanych rudości. Jutro wigilia klasowa i strzałeczka – nie ma mnie. Nie wiem […]

Do they know it`s Christmas time?

15 grudnia 2010

Jutro lub w piątek w końcu będę miała nowy telefon. Cieszę się jak dziecko, bo od czasu kiedy ukradli moją Motorolkę chodzę z jakimś gównem. Chciałam kupić coś rodzicom na święta, ale chyba po prostu dam im pieniądze, bo po ostatnich niespodziewanych wydatkach są całkowicie spłukani. Czuję się „pusta emocjonalnie”. Zupełnie tak jak przed rokiem. […]

Byle do piątku…

13 grudnia 2010

Ostatnie dni były tragedią. Na szczęście przez nią przebrnęłam. To chyba był chwilowy impuls, bo już nie pałam do niego takimi uczuciami jak wtedy, kiedy pisałam poprzednią notkę. Wiem, jestem dziwna.  


  • RSS