Archiwum Luty, 2011

Love is in the air… ?

27 lutego 2011

Do spotkania z A w końcu doszło. Zaprosiłam go nawet na sobotnią osiemnastkę.   K. i D. gadały z nim co prawda tylko przez 20 min, jednak stwierdziły, że jest „inteligentny, przystojny i rozmowny”. Myślę identycznie, ale mam w sobie blokadę, która uniemożliwia mi choćby wizję zbliżenia się do niego, nie mówiąc o samym procesie […]

Świat wypadł mi z moich rąk…

23 lutego 2011

Po raz czwarty piszę tę notkę. Sama nie wiem, co chcę w niej zawrzeć, ale mam potrzebę jej dodania. Cóż to za stan. Z jednej strony miły, bo wiem, że komuś na mnie zależy, że jestem mu potrzebna. Z drugiej strony tysiące wątpliwości zaprzątają mi głowę i nie  wiem co mam z tym zrobić. Czy […]

kropka

20 lutego 2011

Boże, spraw, żeby było dobrze. Czuję, że coś może z tego wyniknąć. Ale dlaczego podchodzę do tego z takim stoickim spokojem, z radością, ale bez ekscytacji? Może dlatego, że nie chcę się znowu przejechać? Jest jeden fakt. Niepodważalny. Jeszcze z żadnym facetem nie czułam się tak dobrze jak z nim. Boże, wysłuchaj mnie.

.

16 lutego 2011

Spotkałam się z nią. Jest inaczej niż kiedyś, dlatego postanowiłam zamknąć tamten rozdział i rozpocząć wszystko od nowa, tak po prostu. Zaczynamy z czystą kartką. Mam nadzieję, że zapiszemy na niej kolejne cudowne chwile. Może znowu będziemy przyjaciółkami?   Nienawidzę facetów. Tak, ciągle to powtarzam, a tak naprawdę chciałabym to zmienić. Chciałabym dla odmiany znowu […]

wiem, wybaczysz mi, że wszystko przeze mnie…

14 lutego 2011

Beznadziejne czekanie na coś, co z pewnością nie nadejdzie. Czasem zastanawiam się czy Bóg robi to wszystko, aby pokazać mi swoją przewagę, czy po prostu uważa, że tak będzie dla mnie najlepiej. Przyczyna, jakakolwiek by nie była, jest na pewno przemyślana i uzasadniona. Wierzę, że kiedyś poznam jej podłoże. Nie lubię walentynek.

Niekochana.

2 lutego 2011

Nie mogę zrzucać winy na świat i na facetów. Muszę nią obarczyć siebie, bo to właśnie ja jestem przyczyną tego wszystkiego. Może lepiej byłoby z tym wszystkim skończyć, pożegnać się ze światem, który na każdym kroku daje mi odczuć, że nie jestem tu mile widziana? Tylko czy potem byłoby lepiej? Boże, pomóż mi. Obiecuję, że […]


  • RSS