Archiwum Grudzień, 2011

hepi nju jer.

31 grudnia 2011

Jak wiele rzeczy mam Jej jeszcze do powiedzenia. Chciałabym zabrać Ją nad morze, wywołać w Niej wspomnienia młodości, zabrać w podróż do starych czasów, wzbudzić nutkę sentymentalnych wspomnień o ludziach, miejscach i wydarzeniach, które już nigdy nie wrócą. Chcę Jej powiedzieć, że była i jest najlepszą Babcią, chociaż wydaje jej się inaczej. Życie jest tak […]

Ence pence, w której ręce?

23 grudnia 2011

Tak naprawdę to w ogóle mi nie zależy, ale nie powiem tego nikomu.             Wesołych Świąt, tak pięknego, stwarzającego niesamowity klimat śniegu, jaki można było dzisiaj dostrzec za oknem i oby jak najmniej ludzi umarło z przeżarcia.  

.

1 grudnia 2011

Nienawidzę, kiedy sama prowokuje takie sytuacje, a później stara się wzbudzić we mnie poczucie winy i udaje świętą. Szukam odpowiedniego epitetu do określenia jej zachowania, ale w takich sytuacjach język polski staje się dla mnie ubogi.


  • RSS