Archiwum Listopad, 2012

Lepiej odejdź.

28 listopada 2012

Zostaw mnie. Nie próbuj mi pomóc. Boję się tego jak może być po „powstaniu”. Boję się tego, że będzie dobrze. Nie pisz mi tego, co chcę przeczytać. Ale też nie mów tego w twarz, bo z pewnością ucieknę. Przecież wstydzę się nawet spojrzeć Ci w oczy.

Znowu?

22 listopada 2012

Nie podniecam się, nie cieszę, nie myślę, że w końcu może się udać. Za bardzo było źle, żeby teraz oszaleć. Poprzednio skończyło się po drugim razie, jak będzie teraz? Na pewno będzie się musiał starać, a i tak nie wiadomo, czy to coś da. Jestem już tak wybrakowana i pozbawiona pozytywnych emocji, że wiele będzie […]

14 listopada 2012

Chcę umrzeć. Jestem zajebista, że tak ze sobą dobrze walczę.

Zawrotów głowy brak…

5 listopada 2012

Wiele razy mówiłam, że już nie chcę, ale teraz naprawdę to czuję. Nie mam już żadnych wątpliwości. I żadnej nadziei, że w końcu spełni się to, czego od kilku lat nieustannie pragnę. Nie mam nadziei na to, że spotka mnie coś fajnego. Przecież to chore. Nie więcej…

I don’t want to be alone anymore…

3 listopada 2012

Tak trudno być tą drugą opcją. Czasem mam ochotę to wszystko rzucić, zostawić tych egoistów i być sama sobie wszystkim, czego potrzebuję. Ale nie umiem. Nie mogę. Bo nie chcę zostać zupełnie sama.


  • RSS